Porównywarka cen prądu i gazu OptimalEnergy.pl logo
Strona główna > Fotowoltaika - kompletna baza wiedzy > Dotacje do fotowoltaiki > Dotacja mój prąd. Do kiedy wniosek? Zasady i warunki programu

Dotacja mój prąd. Do kiedy wniosek? Zasady i warunki programu

Do 18 grudnia można składać wnioski o dofinansowanie w ramach programu „Mój prąd”. Dzięki niemu da się sfinansować 50 proc. wartości inwestycji w przydomową fotowoltaikę. Maksymalna dotacja to 5 tys. złotych. Jak wnioskować i co w programie zmieniło się w tym roku?

Program został uruchomiony w ubiegłym roku. Teraz trwa już drugi nabór wniosków, który rozpoczął się 13 stycznia, a zakończy 18 grudnia. W międzyczasie, w wyniku pandemii koronawirusa, nabór został chwilowo wstrzymany. Ale to już przeszłość. Wnioski znów można składać, ale nieco inaczej.

KTO MOŻE WNIOSKOWAĆ?

To trzeba wyjaśnić już na wstępie. Program „Mój prąd” jest skierowany do osób fizycznych (czyli tzw. „zwykłych Kowalskich”), którzy energię elektryczną wytwarzają w przydomowej mikroelektrowni na własne potrzeby. Co więcej, osoby te muszą mieć zawartą umowę z zakładem energetycznym na wprowadzanie do sieci energii elektrycznej wytworzonej w mikroinstalacji PV, a więc mieć zamontowany licznik dwukierunkowy. Instalacja musi mieć moc między 2 kW a 10 kW i służyć wyłącznie do produkcji prądu dla mieszkania, a nie na przykład działalności gospodarczej. Do dopłat kwalifikują się wydatki, poniesione po 23 lipca 2019 roku, a cała inwestycja nie mogła zostać zakończona przed tą datą. Na dopłatę z programu „Mój prąd” nie mogą liczyć ci, którzy zainwestowali w rozbudowę już istniejącej instalacji.

Nie ma możliwości, by na inwestycję w fotowoltaikę uzyskać podwójne wsparcie. Oznacza to, że jeżeli chociaż część instalacji była sfinansowana w innych programach – rządowych, unijnych czy gminnych, to w programie „Mój prąd” nie uzyskamy już na nią wsparcia. O dotację nie można wnioskować również wówczas, gdy skorzystało się z ulgi rolnej czy jakiejkolwiek ulgi inwestycyjnej.

O kilka dotacji mogą się za to ubiegać ci, którzy mają kilka nieruchomości. Dofinansowanie z programu „Mój prąd” nie jest bowiem tak mocno powiązane z konkretnym beneficjentem, jak z konkretną nieruchomością. Jeśli ktoś zainwestuje w fotowoltaikę w dwóch swoich domach, będzie to traktowane jako dwa zupełnie odrębne wnioski. Program „Mój prąd” działa też w przypadku nowych domów, a także tych, które jeszcze nie są ukończone. Ważne jednak jest to, by dana nieruchomość miała już przyłącze docelowe i dostawca energii miał jak zamontować licznik dwukierunkowy. Jeśli natomiast przyłącze jest tylko tymczasowe, to nie mamy szans na dotację.

NA CO MOŻNA LICZYĆ?

Maksymalna dotacja to 5 tysięcy złotych. Ogólnie rzecz biorąc może to być do 50 proc. kosztów inwestycji. Uzyskanej dotacji nie musimy ujmować w rocznym zeznaniu podatkowym, czyli PIT, a koszty, których nie pokryło wsparcie, można odliczyć od podatku w ramach ulgi termomodernizacyjnej. Dotacje w ramach programu „Mój prąd” działają w taki sposób, że najpierw osoba wnioskująca ponosi wydatek i dokumentuje go fakturą. Następnie czeka na zainstalowanie licznika dwukierunkowego i podpisuje umowę z zakładem energetycznym (czyli OSD). Dopiero po tych etapach może złożyć wniosek o wsparcie. Z dofinansowanej instalacji trzeba korzystać przez co najmniej trzy lata. Nikt jednak nie zabrania właścicielowi inwestowania w tę instalację przed upływem tego okresu. System można więc rozbudować nawet bezpośrednio po otrzymaniu dotacji. Ważne jednak, by zachować wszystkie elementy, które zostały sfinansowane w programie „Mój prąd”. Dotyczy to zarówno zainstalowanych paneli fotowoltaicznych, jak i urządzeń – na przykład inwertera. Udział w programie nie blokuje nam też możliwości sprzedaży czy przekazania komuś nieruchomości jako darowizny. Trzeba tylko pamiętać, żeby okres trwałości projektu przenieść na mocy umowy cywilno-prawnej na nowego właściciela. O całej sprawie trzeba też pisemnie poinformować NFOŚiGW.

JAK WNIOSKOWAĆ?

Od 31 marca wnioski o dotację można składać wyłącznie w formie elektronicznej, za pośrednictwem formularza, dostępnego na stronie mojprad.gov.pl. Może to za nas zrobić również pełnomocnik lub współpracująca w programie firma, która ma umowę z Narodowym Funduszem Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej. Warto przy okazji wspomnieć, że ze złożeniem wniosku lepiej nie zwlekać, jeśli chcemy jak najszybciej odzyskać część zainwestowanych w mikroelektrownię fotowoltaiczną pieniędzy. Procedowanie wniosku może potrwać nawet… do trzech miesięcy.

Jeśli zdecydujemy się wnioskować sami, to musimy dysponować profilem zaufanym lub e-dowodem. Zacząć trzeba od przygotowania elektronicznych wersji dokumentów. Potrzebne więc będą: kopie faktur za dostawę i montaż instalacji fotowoltaicznej, dowód zapłaty faktury lub oświadczenie o dokonaniu wpłaty oraz zaświadczenie Operatora Sieci Dystrybucyjnej, potwierdzające montaż licznika wraz z numerem Punktu Poboru Mocy, w którym go zainstalowano. Jeśli instalację montowaliśmy samodzielnie, to musimy wypisać oświadczenie o samodzielnym montażu. Jeśli wniosek składamy w czyimś imieniu, to musimy mieć pełnomocnictwo – wypełnione na druku.

Kiedy już mamy wszystkie wymagane dokumenty w formie elektronicznej, to możemy przejść do portalu GOV.pl i tam złożyć wniosek o dofinansowanie. Po jego wysłaniu na skrzynce ePUAP będziemy mogli znaleźć potwierdzenie. Przyjdzie ono również na naszą pocztę e-mail. Przed zatwierdzeniem wniosku warto sprawdzić jeszcze raz, czy załączyliśmy wszystkie dokumenty i czy wpisaliśmy poprawne dane, ponieważ złożonego wniosku nie można już edytować. O brakach lub błędach dowiemy się mailowo, ale ich wystąpienie może opóźnić rozpatrywanie wniosku, co w oczywisty sposób oznacza późniejszą wypłatę przyznanego dofinansowania.

Trzeba pamiętać, że rozliczane są wyłącznie wydatki udokumentowane fakturą VAT. Jeśli z wykonawcą zawrzemy na przykład tylko umowę o dzieło, to nie będziemy się mogli starać o dotację. Jeśli natomiast instalację zamontujemy sami, a mamy faktury VAT na jej elementy, to jak najbardziej możemy wnioskować o wsparcie w programie „Mój prąd”. Ważne, by wszystkie faktury były wystawione na tę osobę, która we wniosku o dofinansowanie figuruje jako beneficjent. Pozwoli to uniknąć niepotrzebnych niejasności i składania wyjaśnień – na przykład w sytuacji, gdy na fakturze figuruje żona lub dziecko. Oczywiście wszystko da się wyjaśnić, ale przecież lepiej zapobiegać…

Ogólnie, na realizację programu „Mój prąd” polski rząd przeznaczył miliard złotych. Na dotację mogą więc liczyć tylko ci, dla których starczy pieniędzy ujętych w alokacji. Póki co, do rozdania zostało ponad 660 mln złotych. Skoro jednak rozpatrywanie wniosku trwa kilka miesięcy, to może się okazać, że znaczna część tej kwoty jest „zamrożona” dla tych, których wnioski czekają na decyzję. Dlatego przekonanie, że rozdano tylko 34 proc. przeznaczonych na program pieniędzy może być bardzo złudne.