Strona główna > Aktualności > Rynek energii > Będziemy mogli dalej palić węglem w naszych domach?

Będziemy mogli dalej palić węglem w naszych domach?

12345

Ocena 5.0/5 (1 głosy/ów)

Będziemy mogli dalej palić węglem w naszych domach?

Być może wcale nie chodzi tu o węgiel. Polskie społeczeństwo ubożeje, wzrastają obszary biedy, jak również ubóstwa, przez co spalane są w piecach różne odpady, od plastiku, poprzez szmaty, po kawałki opon. Nakłonienie społeczeństwa do wymiany pieców na nowe spowoduje, że większość osób zastanowi się kilka razy zanim do swojego nowego pieca , który kosztował kilka tysięcy wrzuci oponę, która spowoduje jego trwałe uszkodzenie lub kosztowną naprawę, gdyż niewłaściwe użytkowanie nie jest uwzględniane na gwarancji.

W obronie Krakowa przemawia również fakt, że w całej Polsce, w tym i w Krakowie, doszło do gwałtownego rozwoju transportu samochodowego. Przeciętny Polak posiada dwa samochody, a niektórzy trzy lub cztery, a ich stan techniczny pozostawia wiele do życzenia. Żyjemy w społeczeństwie, gdzie podróż do sklepu znajdującego się 100 m od domu wolimy przemierzyć samochodem niż na pieszo.

Należy więc dokładnie zbadać i przeanalizować sytuację aby określić, jakie są rzeczywiste przyczyny zapylenia Krakowa. Najprościej zrezygnować z węgla, bo samochodu nie można nikomu zabrać.
Trzeba jednak pamiętać, że mamy już na rynku dostępne kotły krajowej produkcji, z automatycznym zasilaniem stałymi paliwami, z filtrami pyłu. Bez problemu mogą one konkurować z kotłami olejowymi pod względem emisji zanieczyszczeń i pyłu, a także lotnych związków organicznych. Należy walczyć z emisją, ale nie z węglem.

Również nakłanianie społeczeństwa do spalania stałej biomasy, stanowiącej w Polsce podstawowe źródło energii odnawialnej, czy spalania oleju opałowego i gazu nie jest najrozsądniejsze, gdyż spalanie w nieodpowiednich urządzeniach grzewczych jest równie groźne dla środowiska jak spalanie węgla.


Warto też pamiętać, że na przeszło 13 milionów gospodarstw domowych w Polsce, tylko ok. połowa z nich posiada dostęp do gazu ziemnego. Jednak z tych 50% zaledwie kilkanaście wykorzystuje gaz do celów grzewczych z uwagi na względy finansowe. Gaz na chwilę obecną nie może konkurować z węglem pod względem ceny.

Warto wiedzieć, że mamy w Polsce naprawdę mocny sektor producentów zautomatyzowanych, wysokosprawnych, niskoemisyjnych kotłów węglowych. Są one przystosowane tylko do spalania wysokiej jakości sortymentów węgla, ponieważ zastosowane w nich rozwiązania konstrukcyjne uniemożliwiają spalanie innych paliw czy odpadów. Rodzimi producenci posiadają w swej ofercie jednostki mocy od 10 do 2000 kW oraz o sprawności sięgającej 85 proc.
Do niedawna tego typu nowoczesne urządzenia węglowe były wspomagane poprzez fundusze z WFOŚiGW oraz BOŚ w ramach programów zwalczania niskiej emisji przez lokalne samorządy. Może zamiast straszyć ludzi zakazem opału węglem, pójść kierunku nowoczesnych technologii węglowych.
Na dowód warto przytoczyć przykład prowadzony w Tychach w latach 2002-2004 Programu Ograniczania Niskiej Emisji, który spowodował, że zmodernizowano około 1500 starych nieefektywnych kotłowni węglowych poprzez zainstalowanie 1357 kotłów węglowych retortowych. Dzięki temu ograniczono emisję o prawie 90 procent.

 Możemy zatem spełnić europejskie normy emisyjne bez eliminowania węgla jako źródła energii. Ludzie się boją, że nie będzie ich stać na ogrzewanie, a nikt nie próbuje im wytłumaczyć, że nie trzeba rezygnować z węgla. W obronie Krakowa rusza ponadto Wezwanie do usunięcia naruszenia prawa – dokument, który ma być furtką do uchylenia zakazu palenia węglem na terenie Krakowa. Przypominamy że całkowity zakaz palenia węglem w Krakowie ma obowiązywać od września 2018 roku.

źródło: wp.pl

Tagi:
Powrót

Powrót

Innowacyjna gospodarka
DOTACJE NA INNOWACJE
Projekt współfinansowany przez Unię Europejską ze środków Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego

Wszelkie prawa zastrzeżone. © 2015 OPTIMALENERGY.pl
Unia Europejska