Z tego artykułu dowiesz się
Problem polega na tym, że rynek energii nie działa jak prosty wykres, który można przewidzieć z wyprzedzeniem. Na ceny wpływają wydarzenia geopolityczne, ceny paliw, polityka klimatyczna, sytuacja gospodarcza oraz wiele innych czynników. Z tego powodu regularne kupowanie energii w okolicach minimów cenowych jest znacznie trudniejsze niż mogłoby się wydawać.
Trzy firmy. Ten sam rynek. Trzy różne wyniki
Aby to zrozumieć, wyobraźmy sobie trzy przedsiębiorstwa. Każde z nich kupuje energię w inny sposób.
Firma nr 1. Perfekcyjne wyczucie rynku
Pierwsza firma od kilku lat kupuje energię niemal idealnie w momentach najniższych notowań.
Brzmi świetnie.
Problem polega na tym, że takie podejście wymaga dużej wiedzy, doświadczenia i odrobiny szczęścia. Jeżeli zakupy rzeczywiście realizowane są blisko minimów rynkowych, zmienność cen energii może mieć ograniczony wpływ na koszty przedsiębiorstwa.
Pytanie brzmi jednak:
Ile firm potrafi regularnie przewidywać rynek przez kilka lat z rzędu?
Firma nr 2. Strategia zamiast prognozowania
Druga firma nie próbuje zgadywać, gdzie znajduje się minimum rynku.
Zamiast tego konsekwentnie rozkłada zakupy energii w czasie. Dzięki temu część energii kupowana jest przy wyższych cenach, a część przy niższych. Średnia cena zakupu zwykle oscyluje wokół średnich poziomów rynkowych.
Takie podejście nie pozwala kupić energii najtaniej na rynku. Pozwala natomiast ograniczyć ryzyko i zmniejszyć wpływ pojedynczych błędnych decyzji. To właśnie ten model coraz częściej wybierają firmy, które chcą większej przewidywalności kosztów. Na tej logice opierają się również rozwiązania umożliwiające stopniowe budowanie ceny energii w czasie.
Firma nr 3. Zakup raz w roku
Trzecie przedsiębiorstwo co roku zawiera kontrakt w podobnym terminie, na podobnych warunkach – w okolicach połowy września, cena stała. To podejście jest stosunkowo proste organizacyjnie.
Problem pojawia się wtedy, gdy moment zakupu wypada podczas okresu wysokich notowań energii. W takiej sytuacji przedsiębiorstwo może odczuć wzrost kosztów znacznie mocniej niż firmy korzystające z bardziej elastycznych strategii zakupowych. To właśnie dlatego identyczna sytuacja rynkowa może oznaczać zupełnie różne wyniki finansowe.
Jak te różnice wyglądają w praktyce?
Przedsiębiorstwa funkcjonujące na tym samym rynku energii nie muszą doświadczać identycznych kosztów. W przedstawionym przykładzie różnica pomiędzy firmą kupującą energię w oparciu o średnią rynkową a przedsiębiorstwem zawierającym kontrakt w jednym, niekorzystnym momencie może oznaczać wzrost kosztów sięgający nawet kilkudziesięciu procent. To pokazuje, że o kosztach energii coraz częściej decyduje nie tylko sama sytuacja rynkowa, ale również przyjęta strategia zakupowa.
Wielu przedsiębiorców zadaje sobie pytanie:
Kiedy najlepiej kupić energię?
Znacznie częściej warto jednak zastanowić się nad czymś innym:
Jak ograniczyć ryzyko zakupu energii w nieodpowiednim momencie?
Właśnie dlatego coraz więcej firm odchodzi od prób przewidywania przyszłych notowań i wybiera rozwiązania pozwalające budować cenę energii stopniowo, w dłuższym okresie.
Nie chodzi o to, kiedy kupisz energię. Chodzi o to, jak ją kupujesz
Wiele przedsiębiorstw nadal szuka idealnego momentu na zakup. Tymczasem coraz częściej okazuje się, że większe znaczenie od jednorazowej decyzji ma sama strategia zakupowa. Firmy, które rozkładają zakupy energii w czasie, zwykle skuteczniej ograniczają ryzyko wynikające z nietrafionego momentu zakupu.
Takie podejście przypomina bardziej korzystanie z kompasu niż ze szklanej kuli. Kompas nie mówi, co wydarzy się jutro. Pomaga jednak utrzymać kierunek niezależnie od zmieniających się warunków. Właśnie na tej filozofii opierają się nowoczesne modele zakupu energii, które zamiast próbować przewidywać rynek, pomagają systematycznie ograniczać ryzyko zakupowe poprzez rozłożenie decyzji w czasie.
Jak znaleźć kompromis między stałą ceną a ryzykiem rynkowym?
Wiele firm nie chce wybierać wyłącznie między stałą ceną energii a całkowitym uzależnieniem od notowań energii na rynku SPOT. Dlatego coraz większą popularność zyskują modele umożliwiające budowanie ceny energii w oparciu o różne kontrakty. Przykładem takiego rozwiązania jest Fortum Kompas, który pozwala rozłożyć proces zakupowy na kolejne transze realizowane według wcześniej ustalonej strategii. Zamiast próbować trafić w idealny moment zakupowy, buduje cenę stopniowo i ogranicza wpływ pojedynczych zmian rynkowych na końcowy koszt energii. Takie podejście nie eliminuje całkowicie wpływu rynku. Pozwala jednak ograniczyć skutki nietrafionego momentu zakupu i zwiększyć przewidywalność kosztów energii w dłuższym okresie.
Podsumowanie
Nie istnieje sposób, który pozwoli regularnie kupować energię w najtańszym możliwym momencie. Istnieją natomiast strategie, które pomagają ograniczyć wpływ błędnych decyzji zakupowych na koszty przedsiębiorstwa.
Dlatego coraz więcej przedsiębiorstw odchodzi od prób przewidywania rynku i koncentruje się na budowaniu strategii zarządzania ryzykiem. Zamiast szukać najniższej ceny w jednym konkretnym dniu, starają się ograniczać wpływ pojedynczych decyzji zakupowych na całkowity koszt energii.
To właśnie z myślą o takim podejściu powstają rozwiązania umożliwiające stopniowe budowanie ceny energii i rozkładanie zakupów w czasie. Jednym z nich jest Fortum Kompas, który pomaga przedsiębiorstwom uporządkować proces zakupowy i zmniejszyć ryzyko związane z wahaniami cen energii. Bo w zakupie energii największą przewagę rzadko daje „szklana kula”. Znacznie częściej daje ją dobrze ustawiony kompas.
Materiał sponsorowany